"Gwiazdy zmienne są nudne. Co to za radocha gapić się w jakiś punkcik, niczym specjalnym nie wyróżniający się z okolicznego tłumu. W dodatku zmiennicy najwyraźniej odczuwają jakąś chorą fascynacje zakodowanymi tabelkami. Nic nie idzie skumać." - to moje własne słowa wypowiedziane ponad rok temu. Potem jednak, przyszła TZ Aur. I wsiąkłem! Kolega Yah na AP z uporem i niesamowitą konsekwencją podawał dogodne okna obserwacyjne dla szybkich gwiazd RR... I wiecie co? Jeden obraz podobno warty tysiąca słów. Link do video poniżej.

Nie tylko Algol wpakował się w nieco toksyczny związek. U Gem trafiła jeszcze gorzej. Jest zżerana na żywca! To para gwiazd wirujących w ciasnym układzie. To częsta praktyka wśród gwiazd. Tu jednak mamy przykład czystego wampiryzmu. Niewielki biały karzeł wysysa materię z towarzyszącej mu olbrzymki. Jest tak zachłanny, że co około sto dni, opity wodorem, zapala się jak pochodnia. Popatrzcie na wykresy po prawej. Widać jak rośnie dysk akrecyjny z ukradzionego wodoru. Zaćmienia są coraz dłuższe. Ilość podebranej materii rośnie. Dysk nagrzewa się i jonizuje . W końcu gwałtownie powiększa swoje rozmiary zrzucając materię na powierzchnię karła wampira. Układ rozbłyskuje z ogromną mocą.

RZ Lyr to klasyczna gwiazda typu RR. Są to stare, duże, choć raczej lekkie gwiazdy, które mają problemy z paliwem. A właściwie nie tyle z paliwem, co z jego brakiem. A jak skończy się wodór w jądrze gwiazdy, pojawiają się problemy z grawitacją. Co jednak dzieje się tak dokładnie? Gdy paliwa (wodoru) jest pod dostatkiem, gwiazda jest w stanie równowagi hydrostatycznej - grawitacja ją ściska, a ciśnienie gazu rozpycha. Gdy kończy się paliwo wodorowe, jądro gwiazdy kurczy się podgrzewając, aż do momentu gdy dzięki wysokiej temperaturze, gwiazda zacznie przeprowadzać fuzję kolejnych pierwiastków. Nie pozostaje to jednak bez wpływu na resztę jej "organów".

RZ LMi to najaktywniejsza nowa karłowata. "RZ LMi jest tak aktywna, że większość czasu spędza w wybuchach i super-wybuchach" - A. Olech, :) W styczniu 2009 zawodowcy poprosili amatorów z całego świata o wsparcie przy obserwacjach tej nadpobudliwej gwiazdy. Wyniki naszej pracy można obejrzeć tutaj: http://rzlmi.blogspot.com/. Po trwającej 40 dni kampanii, do której i ja się włączyłem, udało nam się wspólnie zebrać całkiem przyzwoitą ilość materiałów i dać dobre wsparcie dla badań nad tą gwiazdą. Dla mnie była to udana kampania jeszcze z jednego powodu. Dzięki niej, odkryłem swoją pierwszą zmienną :) " tajniaka z astro-forum.org" - VSX J095100.4+342210

W trakcie kampanii V1412 udało mi się niejako "przy okazji" odkryć zmienną typu RRc. Nie jest to układ zaćmieniowy, to rasowa zmienna, gwiazda typu RR (cefeida karłowata). Kolejne sesje pozwoliły określić amplitudę pulsacji na 14.05 - 14.35 mag. i okres na 0.3422 dnia. Po zgłoszeniu odkrycia do VSX, przy wsparciu zawodowców udało się również ustalić typ pulsacji. Ta konkretna RR mruga w tzw. first overtone mode.

To pierwsze udokumentowane odkrycie mojej zmiennej... o ile dobrze pamiętam. Tuż przy krawędzi kadru jedna z wielu gwiazdek tła mrugnęła zaćmieniem. Ze swoich 15.92 magnitudo przygasła na kilkadziesiąt minut o 0.45 mag. Nigdy więcej nie udało się złapać kolejnego zaćmienia. (jeszcze dwie inne sesje po kilka godzin). To oznacza, że nie znamy jej okresu. Jedyne co można powiedzieć w tej chwili (bo nie widzę aby po moim zgłoszeniu odkrycia jakiekolwiek nowe dane się pojawiły) to, że mamy tu prawdopodobnie do czynienia z nieznaną wcześniej zmienną typu EA o całkiem pokaźnym okresie.

Ten nieco egzotyczny na pierwszy rzut oka obiekt to kolejny "skwarek" złapany przy okazji kampanii V1412. W rzeczywistości, takie połączone gwiazdy nie są w kosmosie niczym niezwykłym. Takie powiązane grawitacyjnie pary jeżeli są dostatecznie blisko od siebie, mogą wymieniać materię swych koron. Wirując często wykonując pełny obieg w kilka godzin, tworzą pomost materii. Prawdopodobnie są również silne odkształcone. Niebo na planecie takiej parki, jest rozświetlane przez... ósemkę! Ta konkretna odkryta zmienna zaćmieniowa typu EW, zmienia swą jasność od 15.7 do 16.4 magnitudo. Dzięki kilku kolejnym sesjom udało określić się jej okres na 0.29604 dnia.

Kolejna nieuchwytna zmienna zaćmieniowa typu EA odkryta tej jesieni w okolicach mgławicy B350 w Łabędziu. Niestety tylko na jednej z sesji udało się zarejestrować minimum (za to pełne). Oznacza to, że odkrycie zgłoszone zostało bez podania okresu układu. Dzięki minimum, udało się wyznaczyć inny ważny parametr, amplitudę. Dla tego układu wynosi ona 0.7 mag (13.45 - 14.15) Zaćmienie jest dosyć długie, jednak to za mało aby choć spekulować okres układu.

Druga z moich odkrytych zmiennych typu EW również ma swoje początki w ostatniej nocy jodłowskiego zlotu Star Party 2009. Na tym samym kadrze co zmienna zaćmieniowa VSX J204900.6+452652 załapał się układ kontaktowy. Kolejne noce już pod podmiejskim niebem pozwoliły zgromadzić dane do pewnego, wartościowego zgłoszenia do baz międzynarodowych. Ten układ zaćmieniowy "przygasa" o ok. 0.3 magnitudo co 0.3055 dnia. Widać wyraźnie, że minima nie są jednakowo głębokie. Jedna z gwiazd jest większych rozmiarów, lub jest jaśniejsza. Postaram się pomęczyć ten układ spektroskopem. To może być bardzo ciekawy wynik.

Tym razem zmienna zaćmieniowa odkryta podczas zlotu Star Party 2009. Pierwsze mrugnięcie (15.50 - 15.95 mag.) tej zmiennej zaćmieniowej typu EA udało się złapać w ostatnią jodłowską noc. Niestety tego typu zmienne są bardzo niewdzięczne przy potwierdzaniu swoich parametrów. Ich okresy potrafią sięgać od 0.2 do 10000 dni. Zaiste rozkapryszone panienki. To pierwsza odkryta zmienna tego typu gdzie udało mi się złapać kolejne zaćmienie. To zbyt mało by określić okres, ale zawsze to jakiś punkt zaczepienia. W kolejne sezony postaram się uzupełnić brakujące dane.

Podobno każda gwiazda jest zmienna. Zrozumiałem tą sentencję gdy odrobinę głębiej wszedłem w fotometrię. Gdzie nie skierujesz teleskopu, trafiasz w coś co mruga w swoim rytmie. To trochę tak jakby zaglądać nocą z ulicy w rozświetlone kuchenne okna. Choćbyś nie chciał widzisz "domowe" życie gwiazd. Czasami sytuacje stają się wręcz zabawne. Polując na tranzyt TrES-3b przepuściłem tę sesję przez moją standardową procedurę poszukiwawczą. Oniemiałem. Tu wszystko mruga, pulsuje, wibruje, przygasa i wiruje! To tylko kilka godzin podglądania niewielkiego kawałka nieba, niecały stopień pola. Ale za to tętni życiem!

160 parseków od nas, wokół gwiazdy BD+22 2716 (RA 14h 33m 06.3549s, DEC +21° 53′ 40.978″) nieco masywniejszej od Słońca (1.319 mS) krąży po ekscentrycznej orbicie, niewiele większa od Jowisza (1,2 średnicy Jowisza), ale znacznie od niego masywniejsza (7.725 Mj), super-planeta WASP14b. To już nieco bardziej wymagający exo świat do podglądania. Tranzytuje często (co ok. 2.24 dnia), ale ślad zostawia płytki. Zmiana na poziomie 0.010 mag to wyzwanie przy moim sprzęcie. Ale udało się. 28 kwietnia 2009 zdołałem uchwycić delikatne piętno tej jednej z najgorętszych znanych egzoplanet.

XO-3b jest wielka. Naprawdę wielka. To świat prawie dwa razy większy od Jowisza, a jednocześnie 13x od niego masywniejszy. To bardzo, bardzo blisko granicy, po przekroczeniu której, super-masywna planeta zamienia się w malutką gwiazdę. To nie koniec dziwactw tego odległego świata (XO-3b krąży na ciasnej orbicie wokół GSC 03727-01064 oddalonej od nas o ok 260 parseków ). Drugiego marca 2009 udało mi się zarejestrować wejście super-planety przed tarczę swej gwiazdy, wejście po bardzo dziwnej orbicie. Tak dziwnej, ze nie jestem wcale pewny, czy powinienem pisać o gwieździe macierzystej. Okres orbitalny XO-3b to niecałe 3,2 dnia. Ciasno, ale nie to jest niezwykłe. Zaskakuje wysoka ekscentryczność jej orbity (0,26) i bardzo duża inklinacja (ok. 84*) Mówiąc po ludzku, nie dość że lata prawie w poprzek do równika gwiazdy, to w dodatku lata po jajowatej elipsie. Tak blisko gwiazdy tego typu wybryki zaskakują. Gwiazda swoją silną grawitacją szybko pokazuje planetom gdzie ich miejsce (szczeg. na tak bliskich orbitach). Tu stało się coś dramatycznego. Gigantyczna katastrofa, może planetarna kolizja... albo coś innego, czego zupełnie nie rozumiemy.

Tranzyt uchwycony 27 kwietnia '09. Matka tego systemu planetarnego, nie świeci na naszym niebie zbyt intensywnie, zaledwie 11.86 mag. co jest wartością znacznie mniejsza od możliwości nagiego oka człowieka. GSC 3466:0819, bo tak się ten układ nazywa, (RA 13:44:23 DEC +48:01:43) to odległa gwiazda (140 parseków) typu widmowego K. Bardzo podobna do naszego Słońca, tylko nieco chłodniejsza Obiega ją nietypowa planeta, o prawie idealnie kołowej orbicie, co jest nieczęste. Okres orbity to mniej więcej 2,8 dnia (tranzyt trwa 123min.) . Planeta obiega gwiazdę w odległości 0,039 AU, czyli praktycznie dokładnie 10x blizej niż Merkury nasze Słońce (0,39AU). Ten piekielnie rozpalony świat jest za mały by nazywać go gorącym Jowiszem. Ma ledwie nieco ponad pół masy Jowisza (190 mas Ziemi). To taki gorący Saturn.

Piękny, szybki, głęboki tranzyt. (105 min. / 0.02 mag). TrES-3b jest prawie dwukrotnie masywniejsza od Jowisza (1.92 Mj). Obiega odległą gwiazdkę GSC 03089-00929 (RA 17h 52m 07s, DEC +37° 32′ 46″ - to tylko ok 10* od Vegi!) bardzo podobną do naszego Słońca. Okres obiegu to jeden z najkrótszych znanych jak do tej pory, jedynie około 1.3 dnia (!!!) Jeszcze taka ciekawostka. Zaskakujące jest ogromne przybliżenie z jakim podawana jest odległość tego układu od Słońca. Dystans szacowany jest na ok 400 parseków... z błędem 50%! Na fotografii poza samym egzo-układem, zaznaczyłem też markerami kilka co bardziej aktywnych zmiennych migających swoim rytmem w trakcie sesji.

Jest to podobno pierwsza, amatorska rejestracja egzoplanety w Polsce. Na pewno jest to pierwsza moja rejestracja (2009-01-19). XO-2b to egzoplaneta idealna do amatorskiego łapania. W okresie zimowym tranzytuje szybko i w pobliżu zenitu (RA 07 48 06.46, DEC +50 13 32.9). Ten gorący Jowisz obiega gwiazdę (GSC 03413-00005) typu K0V odległą od nas o niecałe 150 parseków. Masa tego obcego świata jest prawie dwukrotnie mniejsza niż masa Jowisza , ale rozmiarami są te planety bardzo podobne (0.973Rj). Ta dysproporcja to wynik napuchnięcia atmosfery XO-2b wywołanego bliskością swej gwiazdy matki. ( 0.0369 AU ). Pędząc wokół gwiazdy (2.6 dnia na pełny obieg), ten obcy świat nagrzewa się do 1200*K! Istne inferno.

Ta niepozorna kropencja, oznakowana markerem na fotografii, to odkrycie dokonane niejako "przy okazji" kampanii obserwacyjnej gwiazdy V1412. To układ kontaktowy typu EW. Dwie gwiazdy wirują wokół siebie po tak ciasnej orbicie, że stykają się koronami. Niesamowity musi to być widok, z ewentualnej planety obiegającej ten układ. Gwiazdy takie jak nasza VSX J204843.6+451506 ( i dwie inne odkryte przez nas zmienne kontaktowe EW) są ostatnio pod lupą AAVSO (http://www.aavso.org/vstar/vsots/) Znajdziecie pod tym linkiem wiele interesujących danych o tego typu układach. Warto też zaglądnąć do opowiadania o demonicznym Algolu na astroamatorze. Algol nie jest gwiazdą zaćmieniową typu EW, ale znajdziecie tam fascynujący opis mechanizmów towarzyszących ciasnym układom. Uzmysławiając sobie czym tak naprawdę jest powierzchnia Roche’a i punkt Lagange’a”, ma się wrażenie, że przyłapało się gwiazdy na uściskach miłosnej schadzki. Sporo materii tam przepływa miedzy "ciałami" ;)

W lutym 2009 AAVSO ogłosiło alert Notice nr 148, w którym, prosi o rozpoczęcie długoterminowych obserwacji gwiazdy V1412 Aql. Badanie w podczerwieni nie odkryły żadnego obiektu, który mógłby wywoływać zakrycia. Wszystko wskazywało na to, że zaćmienia mogą być powodowane przez obiekt podobny do Jowisza i temperaturze powierzchni poniżej 1200* K. Niestety astronomom nie udało się go uchwycić, Dysponowali jedynie dwoma zarejestrowanymi zaćmieniami. To zbyt mało by określić parametry orbity i samego tajemniczego obiektu obiegającego V1412. Postanowiłem włączyć się w projekt i pomiędzy początkiem lipca a początkiem września 2009 (kiedy tylko pozwalały na to warunki) monitorowałem fotometrycznie tę gwiazdę z przydomowego obserwatorium. Niestety, bezskutecznie. Nie udało mi się uchwycić tranzytu tajemniczego towarzysza. Wszystkie nagrane sesje nie przyniosły niczego ciekawego na krzywej , a właściwie to prostej, blasku V1412. Jednak projekt nie zakończył się porażką. W trakcie walk udało się odkryć i zgłosić do międzynarodowych baz dwie nowe zmienne :) Zaćmieniową VSX J201308.0+062950 typu EW oraz rasową zmienną pulsacyjną typu RRc - VSX J201332.0+065243. :)

HAT-P-12b to planeta wielkości Jowisza, odkryta przez projekt HAT-Net zaledwie rok przed moją amatorską rejestracją. Ciekawostką jest fakt, że mimo sporych rozmiarów jest w sumie całkiem lekka. Jej masa to zaledwie okolice jednej piątej masy Jowisza. Przyczyną jest bardzo ciasna orbita. Planeta obiega swą gwiazdę macierzystą (karła typu K4) w nieco ponad trzy dni. To oznacza wysokie temperatury panujące na tej egzoplanecie, a w konsekwencji, napuchnięcie jej atmosfery do sporych rozmiarów.

Wynik pomiaru jasności SN2011dh zarejestrowany w trakcie krótkiej sesji 2011-06-04 T 21:05:08 / 2011-06-05 T 00:22:52 Gwiazdy referencyjne dobrane za danymi z AAVSO. A cała historia i kolejne pomiary fotometryczne, można odkopać tutaj: http://astropolis.pl/topic/35940-supernowa-w-m51/

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok