Ten dział to coś w rodzaju galerii, jednak znajdziesz tu nieco inne materiały, niż mógłbyś się spodziewać odwiedzając podobne działy na stronach astro-amatorów. Niewiele będzie tu technicznych opisów metod jakimi rejestruje kosmos. Parametry wykonanej fotografii i sprzęt jaki pozwolił wyłapać fotony jest istotny, ale nie najważniejszy w całej zabawie. Znajdziesz tu więcej o tym, czym jest oglądany obiekt, niż technikaliów wynikających z samego procesu pozyskiwania materiału. Nie są to zdjęcie technicznie perfekcyjne, czasem ciężko nawet o nich powiedzieć, że są poprawne, ale każdy kłaczek lub struktura którą widzisz jest w często bardzo złożonym i rozległym tworem skrywającym fascynującą historię. Czasem odkrytą tylko częściowo, czasem nawet  nie wiemy, jak powstał, dokąd zmierza, jakie niesamowite procesy zachodzą wewnątrz ducha widocznego na fotografii.


 

Obiekty Głębokiego Kosmosu (ang. Deep Space Objects; w skrócie DSO lub DS) to, wszystko, co nie należy do naszego układu planetarnego.  Gromady gwiazd, mgławice, odległe galaktyki. Kwintesencja amatorskiej astronomii obserwacyjnej. To właśnie DS-y najczęściej przykuwają uwagę i rozbudzają największe emocje. Patrząc na nie, patrzymy w przeszłość odległą od kilku do kilku miliardów lat. Niewyobrażalna przepaść czasu i odległości! Patrząc na nie, jest też możliwe, że patrzymy w naszą przyszłość. Układ Słoneczny to trybik ogromnej maszynerii. Podlega jej prawom, reaguje na jej kaprysy. GŁĘBOKI KOSMOS (DSO)

Czasami coś, co wydaje się być cechą i aktywnością Ziemi, w rzeczywistości pochodzi z odległego kosmosu lub niesie energię zrodzone w rozpalonych reaktorach Słońca. Zorza nie tworzy się sama. Meteor nie przybył znikąd. Wiele z pospolitych zjawisk ma swą drugą twarz. Może się okazać, że fotografując błyskawice, jeden z twoich pikseli został napełniony fotonami zrodzonymi z antymaterii! Gdy uchwycisz bolid, wcale nie jest powiedziane, że nie pochodzi z żywej planety z innego systemu! W tej sekcji znajdziesz takie materiały - NA POGRANICZU ATMOSFERY

Zdarza się, że mam materiał warty pokazania, który nie za bardzo daje się dopasować do istniejących na stronie kategorii. Warto tu czasem zaglądać. Nie trafisz tu na śmieci. Prędzej znajdziesz coś na tyle niestandardowego, że po prostu potrzebowało by oddzielnej kategorii. Czasem znajdziesz tu materiały nie związane z samą rejestracją otaczającego nas wszechświata, a na przykład z metodami jakimi się posługujemy by go uchwycić, ze zdarzeniami które pozwalały nam z kosmosem obcować mocniej niż to zwykle bywa, lub na materiały związane z astronomią pośrednio, ale takie, które zaintrygowały. NIECODZIENNE

Układ Słoneczny – Nasz kawałek wszechświata. Słońce, planety, księżyce oraz ogrom, niewielkich czasami, drobin lodu i skał. Patrząc na ekscesy w innych znanych nam układach planetarnych, nasz wydaje się być uśpionym, spokojnym zaściankiem. Stateczne matrony otoczone księżycami wirują wokół stabilnego Słońca. Tak to wygląda z daleka… Ale gdy sięgniesz po teleskop, po czuły sensor, nagle się okazuje, że to maska. Układ Słoneczny tętni aktywnością. Komety tańczą szalony taniec wokół Słońca, ogromne sztormy wirują w gazowych gigantach, delikatne cienie masywnych planetoid przecinają niebo, a wygasłe wulkany Marsa hipnotyzują widoczne z innych planet. Wszystko to znajdziesz w tej sekcji - UKŁAD SŁONECZNY

Podobno amatorzy wiedzą tyle co nic. Zawodowcy wiedzą znacznie więcej, ale tak naprawdę też prawie nic. Czasem amator daje sobie szanse i bierze się za jakieś zjawisko na poważnie. Czasem to się przydaje zawodowcom. ;) Fotometria i spektrometria to narzędzia, które pozwalają „dotknąć” zjawisk i procesów w odległych światach. Tragedie umierających gwiazd, balety egzotycznych układów planetarnych, pomruki czarnych dziur w trakcie uczty, narodziny i śmierć. Jedna fotografia podobno wystarcza za tysiąc słów. Czasem jednak jedna sesja fotometryczna, pozwala zrozumieć istotę problemu znacznie pełniej. FOTOMETRIA I SPEKTROMETRIA

Nie zawsze wszystko idzie tak jak powinno. Wiele spraw może zniszczyć naszą pracę, nie nad każdym czynnikiem mamy kontrole. Czasem błąd popełniam ja, czasem zawodzi sprzęt, czasem natura jest złośliwa bardziej niż ja cierpliwy. Większość efektów z takich nocy trafia do śmietnika. Czasem jednak zostaje w rękach koszmarek z którym nie bardzo wiadomo co zrobić. Jest beznadziejny, ale jednocześnie włożyłem w niego wiele godzin swojego życia, albo nauczył mnie czegoś... Nie zasługuje na śmietnik. W takim przypadku trafia właśnie do tej sekcji.  PECHOWCY

 

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok