Ta grupka zwana jest często "edge-on triplet". Śmieszna sprawa jest z tymi galaktykami. Niby wszystkie należą do Virgo Cluster, ale ta największa , centralna w kadrze (NGC4216), oddala się od nas wolniej niż pozostałe. Tu w grę wchodzą wzajemne oddziaływania pomiędzy galaktykami wewnątrz grupy. Podobno astronomowie mają zagwozdkę z tą galaktyką. Sporo w niej skłębionego śmiecia bardzo utrudniającego klasyfikację jej typu. Na razie przyjmuje się, że jest to klasyczna galaktyka spiralna bez poprzeczki. Z ciekawostek, galaktyka ta jest otoczona przez "tidal streamers". To wyrzuty materii i grup gwiezdnych, których przyczyn nie jesteśmy do końca pewni. Najprawdopodobniej coś wydarzyło się w historii tego kosmicznego miasta, choć nie wykluczone, że jest to efekt wspomnianych już oddziaływań pomiędzy galaktykami w grupie. Fotografia została zrobiona w nieciekawych warunkach. Cirrus, Łysy i przecinające kadr i ogłupiające guider niewielkie baranki chmur niskich. To wszystko wpłynęło oczywiście na poziom efektu końcowego. Mała dodatkowa informacja, oznaczenia katalogowe trzech największych galaktyk w kadrze to NGC4216, 4222 i 4206.

Po kliknięciu pełna rozdzielczość