Pierwsza "eMka" jaką udało mi się złapać przez teleskop. Że ja to jeszcze pamiętam... Ta fotografia, to w sumie wynik nieudanego testu łapania Bąbla (NGC7635) Canonem. Wszędzie gdzie tylko matryca aparatu zarejestrowała trochę światła, wylazły też radosne "błękitne dodatki" generowane przez mój pierwszy, achromatyczny refraktor (na końcowej fotce bardzo silnie "wytłumione" przez algorytmy softu użytego do obróbki materiału). Co ciekawe, na tej fotografii zarejestrował się szczątkowy "cień" Mgławicy Bąbel. Trzeba dokładnie szukać, w górnej, prawej ćwiartce przy jednej z jaśniejszych gwiazd ;)

Po kliknięciu pełna rozdzielczość