Jeżeli dobrze się wczujecie w obraz tej mgławicy, zobaczycie śpiącą, lub może pogrążoną w głębokiej medytacji twarz kapłana jakiejś egzotycznej religii. Nie jest to jednak spokojne miejsce. Mgławica SH2-235 to bardzo burzliwy rejon. Naukowcy badający nowonarodzone gwiazdy w tej okolicy mają wiele problemów z interpretacją historii tego miejsca. Istnieje hipoteza, że w głębi tej mgławicy zachodzą bardzo dynamiczne procesy. Głęboko w obłoku molekularnego wodoru formują się powoli nowe pokolenia gwiazd, jednak nie jest to spokojny proces. Narodzone wcześniej gromady gwiezdnego narybku mgławicy wprawiają w ruch spore obszary tego matecznika dodatkowo drażniąc gaz i przyspieszając tworzenie nowych zalążków młodych światów. Naukowcy dostrzegli jednak coś jeszcze. Przez całą mgławicę przetacza się fala uderzeniowa wprowadzając kolejne zmienne w całym procesie i jeszcze bardziej aktywując rozwój gwiezdnych noworodków. Na fotografiach astromiłośników nie jest to częsty gość. SH2-235 przeważnie stanowi jedynie dodatek do wymagającej w fotografii, znacznie większej mgławicy SH2-232. Niestety, nie łatwo odkopać w sieci fotografie tego obiektu ukazujące skomplikowane struktury mgławicy. Na fotografii którą widzicie sporo widać, pomimo słabej ostrości zgromadzonego materiału. Poważniejsze opracowanie naukowe można odnaleźć pod tym adresem: http://arxiv.org/abs/0805.1586

Po kliknięciu pełna rozdzielczość

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok