Zawsze sprawdzaj Time Table - Ku przestrodze ;)
 
Polazłem wczoraj do portu , coby się przepłynąć statkiem szwajcarskim (tak, niecodzienne zestawienie słów ;) ) po lokalnym jeziorku, bo podobno fajnie. Miałem trochę dość ślęczenia nad testem zoomów. Pogoda niezła, trza się odstresować.
 
No dobra, po przeczytaniu cen za wycieczkowce, czym prędzej polazłem do kasy biletowej czegoś w rodzaju wodnego tramwaju kursującego pomiędzy wiochami na brzegach jeziora (spory stateczek klasy tych wycieczkowych, tyle że nie fikuśny bocznokołowiec, a zwykła krypa motorowa z barem i dwupiętrowym tarasem widokowym. No fajnie, 20 CHF zostało w kieszeni. Wsiadłem, zawył syreną i niespiesznie odpłynął... Rejs bomba, zarąbiste widoczki, robię sobie fotki, a stateczek sobie nieśpiesznie płynie od wiochy do wiochy coraz głębiej w góry... Minęła godzina, a stateczek sobie nieśpiesznie płynie coraz głębiej, w coraz piękniejsze góry... Khem, minęła druga godzina, a stateczek płynie sobie nieśpiesznie coraz głębiej, w coraz piękniejsze góry... Minęła trzecia godzina... o w mordę,  <censored>! do Hotelu wróciłem po 7-miu. 
 
... Ale fotek trochę nałomotałem :)
 

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok